witam mam problem od 5 lat gosc nie placi mi zadoscuczynienia za wyzadzone mi krzywdy (dzgnol mnie nozem) komornik ciagle sle pisaemka ze nie ma z czego sciagnac naleznosci badz dluznik zarabia kwote wolna od potracen itd co zrobic zeby wkoncu odzyskac teoretycznie moje pieniadze. bedac w wojsku zandarmeria powiedziala zebym napisal wniosek ze chlopak nie wywiazuje sie z wyroku i zlozyl go w sadzie ktory taki wyrok wydal ale w sadzie mowia mi ze oni i tak nic nie zrobia bo takiego czegos sie nie robi i ze tylko komornik moze sciagnac pieniadze. wiec POMOCY