Witam wszystkich.
Zostałem oskarżony o czyn przewidziany w art. 212 § 1 k.k. Dokładnie chodzi o to, że rzekomo pomówiłem i naruszyłem dobra osobiste jednego idiotę drogą internetową (poprzez maila). Tytułem wprowadzenia dodam tylko, że faktycznie użyłem tam słów obraźliwych, np. "debil, przygłup, imbecyl, popierdoleniec, nienormalny człowiek" jednakże było to spowodowane wcześniejszymi zachowaniami tego człowieka wobec mnie. Krótko mówiąc - jest to - mój były pracodawca. I teraz ten palant nadal próbuje mnie zastraszać poprzez procesy, nie chciał mi na czas wysłać PIT-ów itd.
W otrzymanym akcie oskarżenia pisze tak: [I](...)Czyn podlega rozpoznaniu na zasadzie art. 24 § 1 i 31 §1 k.p.k. w trybie postępowania w sprawach z oskarżenia prywatnego.(...). Na wezwaniu na rozprawę pisało, że ma to być rozprawa pojednawcza.Mam następujące pytania:
1. Jakie prawa przysługują mi w czasie takiej rozprawy?
2. Czy wolno mi (oczywiście za podniesieniem ręki i zgodą sądu) wypowiadać się co do zeznań oskarżyciela i powołanych przez niego świadków)?
3. Ja również chcę powołać swoich świadków. Wstępnie zgłosiłem ich pisemnie, gdy podawałem odpowiedź na akt oskarżenia (w załączniku tejże odpowiedzi). Jednakże jeżeli trzeba będzie to zrobić jeszcze raz, na rozprawie, to do kogo trzeba się wtedy zwrócić i w którym momencie rozprawy?
To samo z wnioskiem o zwolnienie z kosztów sądowych? Jestem studentem, niepracującym więc taki wniosek będę zgłaszał.
Z tv wiem, że na koniec rozprawy sędzia pyta strony o to czy są jakieś wnioski. Ale to na rozprawie karnej. A czy na tego typu rozprawie pojednawczej też tak będzie?
Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam: Miłosz