Problem jest następujący, notorycznie od kilku lat ja i moja najbliższa rodzina jesteśmy przy świadkach, znieważani, wyzywani od dziwek, kurew,alfonsów i złodziei przez osobę mieszkającą w tym samym budynku.Wiem, że osoba ta ma przyznaną rentę z powodów zaburzeń psychicznych czy też nerwicy.Co z tym zrobić? Jak sie bronić?Jakie są koszty rozprawy i czas jej trwania?Czy opłaca się szarpać dodatkowo nerwy nie mając pewności, że sąd uzna tę osobe za nie ponoszącą z powodu choroby odpowiedzialności za swoje czyny?Bardzo proszę o kompetentną pomoc.
(dolina)