Prawo-cywilne.net

wszystko o prawie cywilnym

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przegl¹daj 
treϾ e-prawnik.pl

Brak umowy a roszczenia


07 pa¼ 2008 - 12:56:54
Niedawno wystawiłem na sprzedaż uszkodzony laptop w serwisie allegro.Znalazł się chętny,prosząc o załatwieniu sprawy poza serwisem,gdyż będzie mu to na rękę.Zgodziłem się,ponieważ nie ukrywam że zależało mi na szybkim sprzedaniu go,bo po co mi uszkodzony laptop jeśli elektronika ciągle tanieje.Cene ustaliliśmy na 1500 zł a zatem na pół ceny wartości nowego.Otrzymałem przelew na konto i po jakimś czasie wysłałem komputer.Kupujący wiedział co kupuje ,ponieważ na aukcji wyrażnie zaznaczyłem że jest uszkodzony,tylko nie wiem co.Nic nie wspomniałem o gwarancji ani dokumentach a zatem też było jasne że ich nie ma.Kupujący zadzwonił do mnie twierdząc że nie da za komputer 1500 zł,gdyż nie ma gwarancji i koszty naprawy będą wyższe.Po za tym jest możliwość że mógł być kradziony,chodź ja wiem że nie był.Sam zakupiłem go na allegro w takim samym stanie i w orginalnym pódełku.Ostatecznie cenę ustaliliśmy na 1300 zł.Zatem wysłałem komputer,a 200 zł zwrotu wraz z umową miałem odesłać po otrzymaniu umowy,którego wzór przesłał mi mailem gdzie wyrażał wyrażnie że nie będzie dochodził dalszych roszczeń związanych ze stanem komputera i że jego stan jest mu znany.Umowy miałem wydrukować i odesłać mu do podpisania,poczym kupujący miał mi ją odesłać do mnie z własnoręcznym podpisem.Kiedy komputer doszedł do kupującego,zaczął mi ubliżać i zarzucać że zataiłem usterkę i o niej wiedziałem,że sam podejmowałem próby napraw co jest w ogóle niedorzeczne.Że był żle zapakowany i naruszyłem prawa konsumenta.Że nie zawarłem z nim umowy więc pewnie jest kradziony.Gdyby tak było to bym jej nie wysyłał.Umowa nie została odesłana do mnie z powrotem.Kupujący oddał komputer do serwisu poddając go djagnozie,gdzie podobno stwierdzili iż koszt naprawy będzie wynosił 1360 zł.Kupujący zaproponował polubowne rozwiązanie sprawy czyli musiałbym zwrócić mu połowę kosztów naprawy a zatem 680 zł w innym wypadku wniesie wniosek o sprawę cywilną i pociągnie mnie do odpowiedzialności.Co mam robić w danej sytuacji?W czym zawiniłem?Czy rozmowy e-mailowe,telefoniczne i odcinki z przesyłki pocztowej mogą być dla tego człowieka dowodem zastępczym umowę w sprawie,czy musi być to umowa jasno określająca przedmiot kupna/sprzedaży własnoręcznie podpisana?Czy kupujący ma w ogóle prawo i podstawy by mnie o coś takiego posądzać?Proszę o pomoc!
Autor:

E-mail:


Temat:


Wiadomość:

Dostępni użytkownicy

Goście: 3
NajwiÄ™cej uzytkowników: 1 08 pa¼ 2008
NajwiÄ™cej goÅ›ci: 22 28 pa¼ 2008



Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> proces karny >> TBS >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostkią, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Postępowanie przed sądem Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
KARTA POJAZDU >>

Karta pojazdu, rejestracja i ubezpieczenie