Moi rodzice i moi teściowie umówili się ustnie, że wspólnie - pół na pół zakupią nam mieszkanie własnościowe w spółdzielni mieszkaniowej. Ponieważ wówczas (parę lat temu) oboje z mężem nie pracowaliśmy (studia) zapadła decyzja, że mieszkanie będzie kupione na moich rodziców (ulgi podatkowe itd.). Ojciec stał się członkiem spółdzielni, w księdze wieczystej założonej dla własnościowego prawa do lokalu w spółdzielni mieszkaniowej figurują oboje. Umowa miała być taka, że po paru latach moi rodzice dokonają darowizny tego mieszkania aktem notarialnym. Jednak w międzyczasie małżeństwo moich rodziców rozpadło się, obecnie są w trakcie rozwodu, który trwa już trzeci rok, nie mogą dojść do porozumienia w żadnej kwesti, moja matka nie zgadza się na darowiznę, traktując nasze mieszkanie jako argument przetargowy w celu wyciągnięcia od ojca pieniędzy. Za punkt honoru postawiła sobie oskubanie go do cna, ponieważ uważa że ją strasznie skrzywdził itd. Moi teściowie i mąż czują się, słusznie zresztą oszukani, włożyli w to mieszkanie wszystkie swoje oszczędności, mają poświadczenia odbioru określonych kwot podpisane przez ojca. Czy jest jakiś sposób aby zmusić moją matkę, żeby wywiązała się z ustej umowy zawartej kilka lat temu i dokonała darowizny mnie i mojemu mężowi. Proszę o radę.
(kacper_ps)