No niestety mają do tego prawo. Zresztą cóż by było z tego, gdyby nawet nie udostepnili. I tak, jeśli dojdzie do rozprawy, będziesz musiał zeznawać przed sądem w obecności oskarżonego (obwinionego). Myslę jednak, że nic Ci nie grozi. Za wyrzucenie śmieci do parku w najlepszym razie grozi mu grzywna kilkuset złotowa. Za ewentualne pobicie świadka areszt do rozprawy i wyrok. W takich wypadkach sądy nie stosują zwykle taryfy ulgowej i gość za samo pobicie może dostać 1,5 - 2 lata. Jeśli ten gość myśli, to mu się to nie kalkuluje. Nie sądzę, by Ci coś groziło z jego strony. Co najwyżej - choć to może być również nieprzyjemne - facet może Ci czynic małe świnstewka. Porysować samochód, napuścić gówniarzy, by wybili szyby. No ale na chamstwo już nic poradzić nie można.