Witam,
w połowie grudnia kupiłem samochód który. mial być bezwypadkowy . Okazało się jednak, że brak mu poduszek powietrznych , elementów nawiewu powietrza, reflektor ma uszkodzone zaczepy, bralk jest gazu w klimie.
Wady te ujawniłem niezłocznie po zakupie i zażadałem zwrotu pieniędzy. Jednak sprzedawca ( firma specjalistyczna) odmówiła twierdzac ze wszystko jest OK.
Wówczas jeszcze raz udalem sie do ASO, gdzie wstepnie wyceniłem naprawy.
Wysłałem wezwanie do zapłaty z podaniem napraw i obniżenia ceny auta. Suma ta była szokujaca.
Facet sie nie odzywał. Zadzwoniłem po pewnym czasie. Odebrał. Mówił żeby zadzwonić później . Dzwoniłem, nie odbierał lub był zajęty. Następnego dnia wysłałem mu SMS ze sprawę kieruję do sądu. Odezwał się natychmiast.. Mówił, że niemożliwe, że nie ma poduszek. i że suma jest zawyżona. Zaproponowałem mu, że można to zrobić taniej. Prosiłem na początek o przelew 500 zł na naprawę sterownika, którego naprawa jest kluczowa w zdiagnozowaniu wszystkich usterek systemu airbag.Zgodził się. Miał przelać te pieniądze za kilka dni, Od tego czasu mijają już ponad dwa tygodnie. Dzwonie to, albo jest w Belgi, albo obiecuje ze jutro przeleje. i nic. Znalazłem już nawet dużo tańsze poduszki, lecz nie wiem czy mam je wymieniać, przed ewentualnym złożeniem pozwu, jeśli ten Pan dalej będzie się uchylał od płacenia.