pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
mam domek letniskowy na nieruchomości ktora graniczy z zabudowaniami osoby zajmującej się pszczołami, podczas ostatniej wizyty na dzialce okazało się, że również na mojej działce zadomowiła się duża lilośc pszczół, co uniemożliwia korzystanie z własej nieruchomości, czy moje powodztwo o nakazanie zlikwidowania uli lub ich przeniesienie w inne miejsce ma sens?

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
A w jaki sposób pszczoły mogą uniemożliwić korzystanie z nieruchomości. Pszczoły są częścią natury i trzeba z nimi żyć. Jak Pani chce udowodnić, że pszczoły na Pani działce są pszczołami od sąsiada? A co Pani zrobi z osami, które również mogą zamieszkać na Pani działce? Zaskarży Pani skarb Państwa o usunięcie os z terenu Polski? Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeprowadzenie szkolenia wśród pszczół dotyczące granic nieruchomości i wyjaśnienie im, że nie mogą przekraczać granicy Pani działki. Myślę, że pszczoły Panią zrozumieją. A może wizyta u psychiatry coś pomoże?

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
Są dwie metody. Pierwsza, to dogadanie się z sąsiadem - pszczelarze są z reguły bardzo mili i jasne postawienie swoich obaw. Prawda jest taka, ze żądląca pszczoła traci życie, a więc żądlenia są tak naprawdę wyjątkowe. Hodowane obecnie odmiany są łagodne i może bzyczą, ale nikomu krzywdy nie robią. Nawet jak ci pszczoła siądzie na ręce, to jeśli tylko nie będziesz jej siłą spędzać, czy nie daj Boże rozgniatać, nic ci nie zrobi i odleci. One naprawdę nie są takimi rozbójnikami, jak np. osy. No ale, jeśli sąsiada pszczoły wykradają ci cukier z cukierniczki, jeśli łażą po stole i zżerają twoje ukochane pączki, to możesz sąsiadowi podnieść adrenalinę psując mu jego humor. Bestialstwem będzie np. wystawienie mieszanki boraksu z gęstym syropem z cukru, bo się wytrują, ale jeśli dasz coś łagodnego, co zniszczy smak, albo wygląd miodu - polecam cukier z niebieskim atramentem - zrobisz mu dowcip i może zacznie cię szanować. Niebieskawego (zapleśniały?) miodu nikt od niego nie kupi i sąsiad zauważy, że pszczoły mogą innym przeszkadzać.

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
Widzę że Panu trzeba chyba psychiatrę. Ja kiedyś tez mieszkałem bardzo blisko "pasieki" sąsiada i mogę powiedzieć że w letni ciepły dzień to bałem się by wyjść na zewnątrz. CHyba tylko ktos bez wyobraźni, kto mieszka w "bloku" w środku miasta może gadać takie głupoty.

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
rozwiazania sa dwa: 1) albo sie leczyc 2) albo kupic nieruchomosc gdzie nie ma pszczol Tak, czy owak nalezy pojsc do psychiatry.

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
Rozumiem Ciebie doskonale, ja sama mieszkam w domku jednorodzinnym i z obu stron sąsiedzi postanowili hodować pszczoły. W piękny, letni dzień to jest istny koszmar, muszę siedzieć w domu ponieważ pszczoły bez żadnego wahania atakują wszystkich w pobliżu. Przestałam już hodować kwiaty kwitnące na swojej działce, żeby latały gdześ dalej. Najgorzej jest gdy sąsiedzi wyciągają miód, wtedy jest aż czarno od pszczól, atakują wszystko moje psy, kota, każdego. Szukałam pomocy ale na darmo. Męczę się już tak 3 lata, w każde lato jest to samo, żadne rozmowy z sąsiadami nie dały żadnego rezultatu, zawsze mówią zgodnie to samo, że gdy pszczoły użądlą to człowiek będzie zdrowszy. A jeśli ktoś mówi, że skoro komuś przeszkadzają pszczoły sąsiada to powinien się iść leczyć to najwyraźniej sam ma nierówno pod sufitem i wyobraźnię równą zeru!!!

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
Mam ten sam problem co pani, sąsiad postanowił zacząć hodować pszczoły. Zaczęło sie od kilku pasiek teraz ma ponad osiemdziesiąt w odległości 30 metrów od mojego domu. Istny koszmar kiedy tylko przychodzi ocieplenie nie można wyjść z domu. Nie możemy uprawiać działki ani kosić trawy, kiedy jest najpiękniejsza pogoda musimy siedzieć w domu jak więźniowie. Prawo polskie nie reguluje kwestii odległości pasiek od obszaru zamieszkanego przez ludzi. W moim przypadku sąsiad zarabia na tym małą fortunę z takiej ilości pasiek to istna produkcja miodu oscyluje ona w setkach kilogramów do tony rocznie i tak łatwo z tego nie zrezygnuje. Samo postepowanie sądowe jest kosztowne nie stać mnie na taki wydatek. Pan który pieknie opisywał dobroczynne pszczólki skaczące po kwiatkach niech nie mówi o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia bo pisze jakieś brednie.

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
niestety pańska kąśliwość świadczy tylko o panu samym i braku wyobraźni bo każda osoba która zetknęła się z problemem wie na czym rzecz polega , a niestety wydaje się ,że pszczelarze to niestaety w większości snoby widzące tylko swój czubek nosa...a pan wypowiadający się i tłumaczący,że nie jego pszczoły przeszkadzają u sąsiada tylko "przyjezdne" jest na poziomie przedszkolaka

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
rownież mam problem z sąsiadem.Tyle, ze mam malutkie dziecko, które jest uczulone na jad pszczeli a sąsiad ma 150 uli pod samym domem.jestem więzniem we wlasnym domu. Aby maly był na swiezym powietrzu muszę wyjeżdzać do rodziców.a to chyba nie w tym rzecz.to że ktoś chce zbijać fortune na pszczółkach czyimś kosztem to chyba nie w porządku.a głupotą jest pisanie że one nie są grożne.śmieszy mnie to, każdy wie ze to dzikie zwierzątka.a jak się przy nich grzebie lub wyciąga miod to naprawdę potrafią się zdenerwować.ktoś kto twierdzi że są miłe niech sobie weżmie je do domu,kilka najlepiej pod poduszkę i powodzenia.

Re: pszczoły sąsiada


26 lut 2008 - 15:46:26
Robert

Re: pszczoły sąsiada


05 lip 2008 - 12:04:03
No włąśnie - typowe twierdzenie pszczelarzy - jak udowodnicie że to są moje pszczoły? - Kilka lat wstecz sąsiad postawił parę uli. Daleko od płotu, twierdził że to hobby i takie tam... W ciągu krótkiego czasy zrobiło się ich z 40, zaś rok w rok przybywa - już prawie nie ma gdzie stawiać nowych.Zaczął się problem - wyrajały jak jasna cholera. I tłumaczenia pszczelarza - to nie moje roje, moje się nie wyrajają! Kurcze! Jak mioeszkam tu 10 lat, w życiu nie widziałem więcej niż kilku pszczół naraz! A tu od czasu jak sie z tą szarańczą wprowadził - rok w rok roje pszczół! I jak tu spokojnie żyć??

Re: pszczoły sąsiada


12 lip 2008 - 06:18:27
Jeśli w ulu jest młoda matka pszczoły są łagodne i nie gryzą. Ten twój bartnik nie wymienia matek i pszczoły z pokolenia na pokolenie coraz bardziej się uzłośliwiają. Matka kosztuje 15zł - tyle wart jest Wasz problem.

ludzki


19 lip 2008 - 14:49:43
Właśnie znów mnie pożądliły, obok mojego ogródka sąsiad ma ule . Rozumie ,że skoro ktos ma duże pasieki to może to być problem zeby gdzieś je przenieść. Mój sąsiad ma 4 ule w odległości 2 metrów od mojej działki, i nie zamierza nic z tym zrobić . Mam małe dziecko , za uzytkowanie gruntu płace pieniądze i po co skoro nie mogę z niego korzystać. Normalnie chcę mi się wyć z bezradności , to nie pszczoly sa tu
winne a ludzie.Niestety jeśli nie można sie dogadać z człowiekiem , trzeba zrobic cos samemu nie zawsze zgodnie z prawem. Moja cierpliwość sie skonczyła!!!!
promyczek

Re: pszczoły sąsiada


23 lip 2008 - 21:40:14
mnie dzis tez poządliły pszczoły i moją coreczkę. szłysmy sobie spokojnie ulicą byłam na spacerze. były tak rozwścieczone ze zadliły w locie. to na pewno nie była ta łagodna odmiana o której tu wspomniano mam fobię na punkcie pszczół os i innego robactwa Ratuuuunku!!!!!

Re: pszczoły sąsiada


31 sie 2008 - 20:26:06
Nic podobnego.Są przepisy które określają odległość od dróg i innych obiektów.Twój sąsiad ma obowiązek postawić zasłonę wysokości 3m.
W ten sposób pszczoły będą latały górą.Jeżeli sąsiad jest PRAWDZIWYM pszczelarzem to dobrze o tym wie, i powinien wymienić matki pszcazele na łagodne.Jeszcze jedno,jestem pszczelarzem z zamiłowania, mam 20 uli, jak czytam niektóre posty to żal mi autorów tych bredni.
Kto mniej wie ,więcej klepie. Pozdrawiam, życzę powodzenia
Autor:

E-mail:


Temat:


Wiadomość:

Dostępni użytkownicy

Goście: 2
Najwięcej uzytkowników: 1 01 sie 2008
Najwięcej gości: 23 11 sie 2008



Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> proces karny >> TBS >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostkią, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Postępowanie przed sądem Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
KARTA POJAZDU >>

Karta pojazdu, rejestracja i ubezpieczenie