Jeśli doszło do uszkodzenia ciała w wyniku upadku na ulicy czy chodniku można starać się o odszkodowanie za doznane obrażenia od zarządcy miejsca zdarzenia. Należy jednak zwrócić uwagę na kilka elementów. Po pierwsze czy upadek nastąpił z winy zarządcy (np. nie sprzątnięty śnieg, śliski chodnik). Jeśli tak to czy zarządca miał fizyczną mozliwość usunąć zagrożenie (nie miał jeśli do wypadku doszło np. o 4.00 rano, a wieczorem nie było ślisko). Jeśli na tym etapie stwierdzimy, że przysługuje nam prawo do odszkodowania należy udowodnić, że uraz nastąpił właśnie w tym miejscu (np. poprzez protokół straży miejskiej, policji, pogotowia ratunkowego, świadkowie). Jeśli nie potrafimy udowodnić miejsca to raczej nie ma szans na odszkodowanie. Dalej potrzeba orzeczenia lekarza udzielającego porady po wypadku o rodzaju i stopniu uszczerbku na zdrowiu. Jeśli mamy już to wszystko trzeba wystąpić z pismem poleconym do zarządcy, opisać zdarzenie i zarządać odszkodowania. UWAGA ! Odszkodowanie nie może powodować wzbogacenia poszkodowanego, a jedynie ma być zwrotem poniesionych nakładów na dotychczasowe leczenie, rehabilitacje i ew. zwrot korzyści które zostały stracone w wyniku wypadku. Jeśli zarządca miejsca uchyla się od wypłaty odszkodowania należy wystąpić z pozwem do sądu o zapłatę należności. Pozew pomogą spisać pracownicy biura podawczego w sądzie. Nie jest wymagane angażowanie prawnika, chociaż jeśli zarządcę reprezentuje adwokat jest duża szansa że wygra on sprawę. Wtedy należy rozważyć zatrudnienie adwokata.