Prawo-cywilne.net

wszystko o prawie cywilnym

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane

Wybity bark...


26 lut 2008 - 15:46:26
Mam pytanie - czy jeśli doszło do wybicia barku na chodniku w mieście i poszkodowany ma założony gips i nie może pracować to może starać się o jakieś odszkodowanie i jeśli tak to gdzie można się starać i jak powinno wyglądać podanie??
(madziasz)

Re: Wybity bark...


26 lut 2008 - 15:46:26
Jeśli doszło do uszkodzenia ciała w wyniku upadku na ulicy czy chodniku można starać się o odszkodowanie za doznane obrażenia od zarządcy miejsca zdarzenia. Należy jednak zwrócić uwagę na kilka elementów. Po pierwsze czy upadek nastąpił z winy zarządcy (np. nie sprzątnięty śnieg, śliski chodnik). Jeśli tak to czy zarządca miał fizyczną mozliwość usunąć zagrożenie (nie miał jeśli do wypadku doszło np. o 4.00 rano, a wieczorem nie było ślisko). Jeśli na tym etapie stwierdzimy, że przysługuje nam prawo do odszkodowania należy udowodnić, że uraz nastąpił właśnie w tym miejscu (np. poprzez protokół straży miejskiej, policji, pogotowia ratunkowego, świadkowie). Jeśli nie potrafimy udowodnić miejsca to raczej nie ma szans na odszkodowanie. Dalej potrzeba orzeczenia lekarza udzielającego porady po wypadku o rodzaju i stopniu uszczerbku na zdrowiu. Jeśli mamy już to wszystko trzeba wystąpić z pismem poleconym do zarządcy, opisać zdarzenie i zarządać odszkodowania. UWAGA ! Odszkodowanie nie może powodować wzbogacenia poszkodowanego, a jedynie ma być zwrotem poniesionych nakładów na dotychczasowe leczenie, rehabilitacje i ew. zwrot korzyści które zostały stracone w wyniku wypadku. Jeśli zarządca miejsca uchyla się od wypłaty odszkodowania należy wystąpić z pozwem do sądu o zapłatę należności. Pozew pomogą spisać pracownicy biura podawczego w sądzie. Nie jest wymagane angażowanie prawnika, chociaż jeśli zarządcę reprezentuje adwokat jest duża szansa że wygra on sprawę. Wtedy należy rozważyć zatrudnienie adwokata.

Re: Wybity bark...


26 lut 2008 - 15:46:26
OK, rozumiem. Sytuacja wygląda tak: znajomy wracając z w Nowy Rok do domu (wbrew skojarzeniom był trzeźwy ;0) ) wywrócił się na zupełnie oblodzonej ulicy. Wydaje mi się, że pierwsze dwa warunki są tu spełnione(było to zdecydowanie z winy zarządcy terenu i taka sytuacja ze stanem chodnika występowała już wcześniej). Gorzej będzie z jakimś protokołem Straży Miejskiej czy Policji(po prostu go nie ma), ale za to był świadek. Była to jego żona. Nie wiem, czy tylko ona, być może jeszcze jedna para z którą wracali... ale tego pewny nie jestem. Z orzeczeniem lekarskim też raczej nie będzie problemu, bo człowiek ma teraz w gipsie rękę i cały tułów. I jeszcze jedna rzecz: człowiek ten jest kierowcą i przez ten wypadek nie może on wykonywać swojej codzinnej pracy, nie mówiąc już o codziennych standardowych czynnościach, bo jest to na domiar złego prawa ręka:0( A więc podsumowując: trzeba zebrać odpowiednie dokumenty i wystąpić najpierw do zarządcy terenu(czyli w moim rozumieniu do właściciela danej posesji, zgadza się). Jeśli ten nie będzie chciał wypłacić odszkodowania, wtedy kierować się do sądu. Czy moje rozumowanie jest prawidłowe? I na koniec jeszcze jedno pytanie: jak wyliczyć(czym się przy tym kierować) kwotę odszkodowania którego będziemy rządać od właściciela? Z góry dziękuję za dalsze informacje. Pozdrawiam

Re: Wybity bark...


26 lut 2008 - 15:46:26
Przede wszystkim podstawą roszczenia są utracone korzyści majątkowe, których poszkodowany nie mógł uzyskać w związku z wykonywaną pracą zawodową. Poza tym można spokojnie dodać 10-20% za tzw. szkody moralne i doznany uszczerbek na zdrowiu - w zależności od stanu tego złamania. Jeśli doszło do trwałego uszkodzenia ciała to wtedy odszkodowanie może być znacznie większe. Spróbujcie dowiedzieć się, czy zarządca nieruchomości (czy raczej chodnika) nie ma wykupionej polisy OC. W takim wypadku zgłoście się bezpośrednio do ubezpieczyciela, nawet z pominięciem zainteresowanego. W przeciwnym razie pozostaje zebranie dokumentów i sprawa. Proszę nie zapominać, że w sprawach o roszczenie pieniężne należy wpłacić zadatek, który ewentualnie po zakończeniu sprawy (na podstawie szczególnej sytuacji majatkowej) za zgodą Prezesa Sądu może zostać zwrócony. Życzę powodzenia, chociaż w tej sytuacji faktyczna niemozność udowodnienia miejsca zdarzenia (zeznania świadków mogą nie być wiarygodne) byłyby podstawą linii obrony. Chociaż never say never ...

Re: Wybity bark...


26 lut 2008 - 15:46:26
mam wybity bark czy moge strac sie o odszkodowanie

Re: Wybity bark...


26 lut 2008 - 15:46:26
Autor:

E-mail:


Temat:


Wiadomość:

Dostępni użytkownicy

Goście: 3
Najwięcej uzytkowników: 1 28 cze 2008
Najwięcej gości: 20 01 lip 2008



Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> proces karny >> TBS >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostkią, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Postępowanie przed sądem Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
KARTA POJAZDU >>

Karta pojazdu, rejestracja i ubezpieczenie