Witam!
Jestem mieszka艅cem budynku komunalnego w Warszawie. Za 艣cian膮 mieszka艂a pewna staruszka bez potomstwa. Po pewnym czasie zmar艂a i jej mieszkanie, z przydzia艂u dosta艂a rodzina lump贸w. Osoby kt贸re s膮 bardzo uci膮偶liwe dla wszystkim mieszka艅c贸w bloku. Cz臋ste k艂贸tnie s膮 s艂yszane na ca艂ej klatce i za 艣cianami. Ale to nie jest najwi臋kszy problem. Najgorsz膮 rzecz膮 jest to, 偶e te osoby niesamowicie 艣mierdz膮 i nie da si臋 wej艣膰 na klatk臋 na parterze 偶eby nie wyczu膰 ich mieszkaj膮cych na trzecim pi臋trze. Mam pecha mie膰 ich za 艣cian膮 co za tym idzie po 3-4 miesi膮cach mieszkania ich w naszym bloku, wszyscy mamy na naszym pi臋trze karaluchy w domu. Oczywi艣cie karaluch贸w nie by艂o p贸ki mieszkanie zajmowa艂a staruszka lub by艂o puste. Czy istnieje jaka艣 metoda na wykurzenie ich z tego bloku, jako 偶e nie ma lokatora kt贸rym by oni nie przeszkadzali. Pro艣by w gminie o deratyzacje nic nie daj膮 poniewa偶 wszystkie fundusze posz艂y na ocieplenie naszego budynku.