Minęły dwa lata od naszego rozwodu, byly maz nie mieszka od 2 lat ze mna, mieszka u konkubiny. Dobrowolnie opuscil mieszkanie zabral z niego swoje rzeczy osobiste, o czym tez poinformowal sad prz rozwodzie. Teraz nie chce po 2 latach sie z niego wymeldowac, ani tez przepisac mieszkania na nasze dziecko lub na mnie, twierdzac ze mieszkanie sie nalezy jemu i jest jego i moze nas wyzucic. Mieszkanie zakupilismy 3 lata po slubie, mamy wspolnosc majatkową, nie było po porostu zadej intercyzy. byly maz posiada firme itd. obiecalam mu ze nic nei bede chciala jezeli przepisze mieszkanie na mnie lub dziecko, obiecal ze tak bedzie ze mieszkanie zostawia nam.
Dwa lata minęły i nic, w dodatku kiedy go prosze o rozwiazanie sprawy irytuje sie krzyczy ze to jego mieszkanie...
co zrobic?