Prawo-cywilne.net

wszystko o prawie cywilnym

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane

Poszukuję osób oszukanych przez PZU


26 lut 2009 - 15:18:29
Jesli ktoś został oszukany przez PZU po wypadku lub stłuczce. Przy wycenie szkody PZU często proponuje (bezprawnie) zamienniki. Przygotowuje materiał o tej firmie. Radek Masłowski Panorama TVP II 516-106-266 radoslaw.maslowski@waw.tvp.pl pozdrawiam

ludzki


08 lis 2009 - 05:32:19
Dzień dobry. jak można by najlepiej skontaktować się z Panem.
Temat jest dosyć złożony,i aby wszystko opisać zajęło by to wiele,wiele stron.
W bardzo dużym skrócie nakreślę Panu w czym rzecz.
W roku 2004 w listopadzie miałem wypadek samochodowy ze skutkiem śmiertelnym,za który odbyłem prawie 4,5 roku więzienia.Na przełomie 2004-2008, w trakcie kiedy odbywałem karę rodzina i narzeczona zmarłego wyłudziła od pzu kwotę ponad 300.000 tyś zł.Z całą stanowczością podkreślam wyłudziła ponieważ są na to niezbite dowody.A biorą się one z toczącego się obecnie postępowania o regres wobec mojej osoby, i wszystko byłoby w porządku i w zgodzie z prawem,gdyby nie zaistniałe fakty, które wynikły w trakcie obecnego postępowania o regres.
...w zeszłym roku w maju doznałem wylewu będąc na przepustce z zakładu karnego, i wtedy się właśnie zaczęło...
nagle po 4 latach pzu przypomniało sobie o mnie,że ja również jestem stroną w tym postępowaniu,i szybciutko wysłano mi pozew o regres na adres domowy gdy ja w tym czasie przebywałem w szpitalu od 6 tygodni.(a muszę nadmienić,że dostałem 2 miesiące przerwy w karze dzięki sso annie chyrek,gdzie na katar sądy penitencjarne dają z urzędu 6 miesięcy-i nie jest to moja chora wyobrażnia, ani za długi czas spędzony w więzieniu).jest to poparte kolejnymi dowodami.jest to niby inny wątek, ale gdy pozna się całość
wtedy daje to jasność,że wszystkie wątki od chwili wypadku do dnia dzisiejszego się ściśle wiążą ze sobą.
Po zgromadzeniu wielu dowodów na poparcie moich racji złożyłem doniesienie do prokuratury w częstochowie,choć wszyscy,ktorzy mi pomagają lub chcieliby pomóc,a są osoby,które się wręcz boją.Bo tak funkcjonuje prawo w częstochowie o czym mówi się w całej polsce i nikt z tym nic nie robi.
Prokuratura oczywiście umorzyła postępowanie z uwagi braku znamion przestepstwa,złożyłem zażalenie i tu znów na kilkanaście wokand wystawionych na dzień rozpatrzenia zażalenia znów sso anna chyrek. Tak jest to ta sama osoba, która orzekała o karze, a następnie o możliwości warunkowego zwolnienia,i aby nie dosyć tego, to przyjeżdżała do zk
na posiedzenia ze swoim mężem prokuratorem.i to jest kolejne łamanie prawa przez częstochowski wymiar sprawiedliwości.Oczywiście oddaliła moje zażalenie, oskarżając mnie ponownie.wyprowadziłem sso nieco z równowagi,ponieważ nie raczyła podczas posiedzenia przyodziać togi jak również insygniów,bo to była parodia nie wymiar sprawiedliwości.taki sam popis dał również prokurator w pogniecionym ubranku bez togi,który zamiast zająć się przestępstwem,stwierdził,że powinienem ponieść karę,a nie domagać się szukania winnych, którą zresztą odbyłem i konsekwencje ponoszę nadal.I to,że poszkodowanemu ojcu,który uczestniczył w wypadku należy się odszkodowanie
jest bezsprzeczne. Ale niech to będzie w zgodzie z prawem. I w nie takich kwotach.bo nawet pracownicy pzu się dziwią z tak dużej wypłaty,i dlaczego prowadziła to zewnętrzna kancelaria a nie radca prawny zatrudniony w pzu.
Kiedy rozmawiam o tym z niektórymi osobami to mi po prostu nie wierzą i uważają mnie za wariata.i wymienię Panu tylko kilka pkt. w miarę chronologicznie,które prowadzą do pzu.Ponieważ w którymś momencie zapomniano o tragedii jaka miała miejsce,a skupiono się na mamonie.
-wypadek (bez alkoholu!),a za który dostałem 1,5 roku więcej w apelacji
-nie udzielono mi pomocy w szpitalu gdy tego zażądałem na policji
-po wypadku w okresie przed osadzeniem i w trakcie odbywania kary przebywałem w 3 szpitalach (wyczyszczone kartoteki)i są na to dowody
-podmieniono książeczkę zdrowia w areszcie,bym nie mógł zeznawać z wolnej stopy
-pzu wiedziało gdzie przebywam, a mimo to wysyłało korespondencję na adres domowy, w trakcie kiedy toczyły się postępowania o odszkodowania.A gdy zaszła obawa podczas przerwy w karze z uwagi na wylew,że mogę za chwilę opuścić zk szybciutko mnie w nim znaleziono,by wytoczyć pozew o regres, i zasądzić cała kwotę by głupi skazany nie mógł się bronić. a nie mógłbym, ponieważ po wyjściu ukazały się te wszystkie oszustwa ,z którymi próbuje teraz walczyć,ale w częstochowie jest to walka z wiatrakami.i nikt nie chcę tego ruszać bo tak śmierdzi.
-w trakcie procesu o wypadek prokuratura częstochowska wytoczyła pozew o pozbawienie mnie praw rodzicielskich z uwagi na grożący wysoki wymiar kary,co byłoby precedensem,więc sąd apelacyjny oddalił pozew (najpierw zawał póżniej wylew nie wzięły się z sielanki w zk )
-powypłacano pieniądze zanim, zapadł wyrok
-wypłacono pieniądze narzeczonej wbrew orzecznictwu SN
-najpierw złożono pozew o odszkodowanie,a pózniej na potrzeby tego sądu dorabiano dokumentację lekarską
-i jeszcze kilka innych
-spreparowano dokumenty na potrzeby zawyżenia renty z pzu
-a prokuratura częstochowska nie widzi nic,bo nie może widzieć
-o tym,że prokuratura nie zajmie stanowiska,mówił mi każdy związany z tym światkiem w częstochowie, mnie życzliwy.
Odbyłem swoją karę i pogodziłem się z tym,to co się stało jest wielką tragedią dla jednej jak i drugiej rodziny,co nie znaczy,że można łamać prawo,które mnie potrafiło osądzić, ponoć żyjemy w państwie prawa,ale temida jest ślepa,a częstochowska na dodatek skorumpowana.
Trochę się rozpisałem,ale jak napisałem na wstępie jest to bardzo skomplikowana sprawa i wielowątkowa,a materiał dosyć obszerny.Zwróciłem się dodatkowo do prokuratury krajowej,do cba,do prokuratury apelacyjnej w katowicach,która odesłała w/g właściwości do częstochowy,do rzecznika praw człowieka,który odesłał,że nie może zająć stanowiska ponieważ toczy się postępowanie.

Jeżeli będzie Pan zainteresowany,lub nie, to mimo to,proszę o odpowiedz.Dariusz Zymek tel.666989670,lub e-mail.
Z poważaniem.

oszustwo


07 lut 2010 - 22:18:42
zostałam oszukana niecha wypłacić mi ubezpieczeni z polisy baru który był ubezpieczony i spalił się pisałam odwołani do instytucja ale daremnie murze założyć sprawę do sadu ponoć w uzasadnieniu napisali źle wypełniona polisa została dlatego niecha wypłacić odszkodowania przeciecz to nie mój wina teraz muszę napisać pozew do sadu i powiem szczerze ze nie umie jeśli mogę prosić o najprostsza formę mam problem bo jestem zagranica dziękuje

Re: Poszukuję osób oszukanych przez PZU


23 lut 2010 - 12:24:29
Witam

Mnie PZU próbuje oszukać na dyferencyjnym rozliczeniu szkody całkowitej pojazdu. W październiku 2009r. miała miejsce kolizja z udziałem trzech aut w tym mojego. Sprawcą była Pani która od razu przyznała się do winy.

PZU wyceniło szkodę na 84% i uznało ją jako całkowitą, ponieważ wartość naprawy pojazdu przekraczała 70% jego wartości w momencie wypadku. Została wypłacona mi kwota bezsporna i pozostawili "wrak" samochodu.Takie rozliczenie nie ma żadnego uzasadnienia prawnego. W przypadku szkody z OC sprawcy ubezpieczyciel ma obowiązek wypłaty odszkodowania do 100% jego wartości w momencie zdarzenia. Wszystkie moje racje potwierdziłem w rozmowie ze specjalistą rzecznika ubezpieczonych. Od samego początku miałem olbrzymie problemy z uzyskaniem jakichkolwiek dokumentów związanych z wyceną szkody. Otrzymywałem dokumenty , które okazywały się w ogóle nie związane z odpowiednią wyceną. W dniu dzisiejszym poinformowałem PZU iż zamierzam sprawę skierować do sądu i złożyć doniesienie do prokuratury o oszustwie.

PZU-obowiazki wobec poszkodowanego


19 mar 2010 - 16:18:50
Witam!!
Mam takie zapytanie wobec naszego super PZU. Placimy ubezpieczenie na auto a gdy jest jakas stluczka,wypadek lub tak jak w moim przypadku snieg z dachu spadl na moje auto, to PZU wcale nam nie pomaga w sprawie odszkodowania.Umnie stwierdzono szkode calkowita auta ale niestety nie moga mi wyplacic kasy bo dozorca stwierdzil ze nie byl powiadomiony o tym wypadku ( choc to nie prawda bo bylam u niego ale odmowil rozmowy). No i najlepsze jest to ze PZU zakonczylo ta sprawe i niemaja zamiaru nic w tym kierunku robic,choc byla spisana notatka przez Policjantow o wypadku i jest dwoch swiadkow. Coz ja moge wiecej zrobic aby odzyskac pieniadze a dozorca budynku sie nie wymigiwal a PZU wzielo sie wkoncu do pracy a nie umywa rece.?? Czy moze mi ktos pomoc??? Bo niewiem co mam teraz zrobic.
pozdrawiam

PZU nie chce mi wypłacic odszkodowania


13 lip 2010 - 14:14:30
Witam. w sierpniu ur. rozwaliłem sobie kolano podczas meczu koszykówki. Nie przejąłem się tym dlatego że byłem ub w PZU po powrocie wakacji na których miało miejsce to zajście zgłosiłem się do prywatnego lekarza który w ciągu tygodnia wykonał zabieg artroskopii łękotki i rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Dziś czyli po zakończeniu leczenia złożeniu wniosków do PZU odmówiono mi wypłaty odszkodowania twierdząc że jest to stałe schorzenie nie doznane w skutek wypadku. PROSZE O POMOC jestem studentem zarządzania w częstochowie i bardzo przydałyby mi się te pieniądze:/

Re: Poszukuję osób oszukanych przez PZU


23 sie 2010 - 22:26:02
Witam!
Widzę,że takich ludzi oszukanych jest sporo.Ja tez czuję się oszukana,wręcz PZU doprowadziło mnie do skrajnego
ubóstwa.Moje nieszczęście wydarzyło się 16 02 2010r.Prowadzę działalność od 2003r -sklep (prowadziłam).16 02 przyszłam do pracy i już tam praktycznie nie weszłam ponieważ moje miejsce pracy było zalane przez pękniętą rurę
wodociągową na drugim piętrze.Rura okazała się własnością Wspólnoty Mieszkaniowej.Zastałam całkowicie zniszczony
zalany towar meble sklepowe itd.Na wszystko zawalił się sufit,wody po kostki.Przyjechał Zarządca WM.dał mi protokół
oględzin i przyznania się do winy,oraz numer swojej polisy OC w PZU.Szkodę zgłosiłam w tym samym dniu.Ale na oględziny
doczekałam się dopiero po 14 dniach od szkody.Cały czas PZU prosiłam,aby rzeczoznawca przyszedł w miarę szybko
bo są duże zniszczenia,a jest to jedyne zródło utrzymania mnie i mojej rodziny(jesteśmy z mężem niepełnosprawni na grupach
inwalickich).Towaru straciłam na 56.000 tys zł do tego zniszczony sklep i środki trwałe.Pan który do mnie przyszedł nic nie mówił,nie słuchał co do niego mówiłam.Ironicznym śmiechem skwitował cytat "o na butach jest pleśń".W marcu dostałam
za szkodę 3900 zł.Z robiłam odwołanie tutaj bardzo dużo bym musiała pisać jak przy tym byłam traktowana.Ale zażądali od de mnie remanentu strat,protokołu z utylizacji towaru i faktury,przybliżający kosztorys na wykonanie remontu,książki przychodów i rozchodów .Wszystko im przekazałam.Cały czas prosiłam i błagałam,że nie mamy za co żyć,że nie robimy żadnych opłat,bo nie mamy z czego.Do dnia mojej szkody nigdzie i u nikogo nie zalegałam z płatnościami.Zawsze byłam
osobą wiarygodną i miałam bardzo dobrą opinię chodzby bankową.Przeleciał cały kwiecień ja tylko wysłuchiwałam głupie tłumaczenia,a to jest pierwszy dzień po świętach,to mnie kolejna kolejka obowiązuje,albo ktoś jest na urlopie itd.Kolejne
pieniądze dostałam 14 05 na konto już zablokowane przez komorników a było tego 18.000 tys zł.Napisali,ze do remontu dopłacają 3000 tys zł i 15000 tys na wypranie odzieży ,którą najpierw żądali zutylizowania.To nie była tylko odzież tam tez była galanteria którą sprowadzałam z Włoch i lampy,które sprowadzałam z Niemiec.19 05 2010 r dopiero na moje własne
żądanie otrzymałam Opis Szkody i dopiero w tedy się dowiedziałam jakie głupoty popisał pan rzeczoznawca.Pod koniec
maja PZU znów mi wysłało tego samego pana na oględziny po moich kolejnych odwołaniach.Lokal też straciłam,bo nie miałam z czego opłacać,ale pożyczyłam klucze od właścicielki i oględziny się odbyły.Pan był dość nieprzyjemny,ale przyznał mi się,że nie umiał wycenić moich strat środków obrotowych,bo nie jest rzeczoznawcą w tym.Też jeszcze bym musiała dużo pisać,co dalej się działo.Ale po trzech miesiącach ściany sklepu dalej były mokre i już za grzybiałe.Wycenił to na niecałe 500zł,których już nie otrzymałam.Dzisiaj moje życie wygląda tak ma trzech komorników,kilka kredytów wypowiedzianych,przyszli mi do domu wyłączyć gaz,nie mamy z czego żyć robić opłat a firma moja dalej leci bo mnie nawet nie stać aby ją zamknąć.Mam 25 lat pracy ,a przez PZU nawet do lekarza nie mogę iść,bo ZUS mam niezapłacony.
Zrobili z nas potologię społeczną.Mamy córeczkę jakie życie przed nią?Próbuję jeszcze walczyć,ale już brakuje nam sił.
Nie wie co dalej będzie tak niedawno byliśmy szanowanymi Obywatelami.Ludzie bezdomni są tylko bezdomnymi,a my
będziemy bezdomnymi z długami.
Autor:

E-mail:


Temat:


Wiadomość:

Dostępni użytkownicy

Goście: 16
Najwięcej uzytkowników: 1 03 wrz 2010
Najwięcej gości: 28 03 wrz 2010


usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> proces karny >> Prawo Cywilne >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostkią, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Postępowanie przed sądem Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
KARTA POJAZDU >>

Karta pojazdu, rejestracja i ubezpieczenie

Forum Prawne